Żyjemy w erze „stałego dostępu”. Obecnie miliardy konsumentów z całego świata mają połączenie z siecią w każdym miejscu i czasie. Stwarza to olbrzymią okazję dla firm, by dotrzeć przez internet do potencjalnych klientów zagranicznych i przyciągnąć ich uwagę.

Rosnące możliwości

Obecnie 2,8 mld osób na całym świecie ma dostęp do internetu. Wydaje się, że to bardzo duża liczba, ale stanowi zaledwie 39% globalnej populacji1. Eric Schmidt, dyrektor wykonawczy w Google, przewiduje, że do 2020 r. liczba osób, które mają dostęp do internetu, wzrośnie na całym świecie do 8 mld2.

Konsumenci bez granic

Klienci często nie wiedzą, a co ważniejsze, nie dbają o to, skąd pochodzi dana firma, dopóki jej produkty lub usługi są dobrej jakości. W przypadku zakupów online, o ile tylko nabywcy są zadowoleni z transakcji, będą nadal korzystać z oferty sprzedawcy, nawet jeśli ma on swoją siedzibę za granicą.

Na przykład 96% osób nie miało pojęcia, że firma Booking.com pochodzi z Holandii – a spośród nich 90% uznało, że nie ma to żadnego wpływu na ich ewentualne przyszłe zakupy w tym sklepie.

Obecność w internecie sprawdza się w przypadku niemal każdej branży. Przychody z zagranicznej działalności brytyjskich firm z branży wypoczynkowej, turystycznej, handlu detalicznego i dostarczania treści mają zgodnie z szacunkami wzrosnąć z 13 mld GBP w 2013 r. do 45 mld GBP w roku 2020.

Mimo że może to stanowić zagrożenie dla krajowych firm z powodu zwiększonej konkurencji zagranicznej, jednocześnie otwiera przed nimi nowe perspektywy rozwoju działalności na nowych rynkach i docierania do nowych klientów.

Coraz więcej nowych firm internetowych rozpoczyna działalność od razu z założeniem globalnej ekspansji. Bardzo szybko zaczynają one korzystać z potencjału, jaki stwarza obecność w internecie, by wkraczać na nowe rynki i błyskawicznie rozwijać się w niespotykanym dotąd tempie.

Aby objąć swoim zasięgiem cały glob, firmy nie potrzebują już długich lat. Agencji nieruchomości Airbnb wystarczył zaledwie jeden rok na wyjście poza rodzimy rynek. Księgarnia internetowa Amazon potrzebowała na to trzech lat. To całkiem szybko w porównaniu np. z sieciami hoteli Hilton i sklepów wielobranżowych Walmart, którym zajęło to odpowiednio 24 i 32 lata4.

Globalne docieranie do klientów

Wszystkie firmy, niezależnie od wielkości i stażu na rynku, mają teraz w swoim zasięgu olbrzymią rzeszę potencjalnych odbiorców. Korzystając z licznych narzędzi internetowych, mogą obecnie wykrywać najbardziej obiecujące rynki i najskuteczniejsze metody docierania do miejscowych klientów – oszczędzając zarazem czas, nakłady finansowe i prace logistyczne oraz eliminując potrzebę utrzymywania tradycyjnych placówek poza swoim krajem.

Kluczem jest lokalizacja

Nie ma dwóch identycznych krajów. Najistotniejsze znaczenie ma więc umiejętność dostosowania firmy do zasad panujących na poszczególnych rynkach. Ale jak można poznać charakterystyki wszystkich rynków całego świata?

Dostępnych jest wiele zasobów, m.in. usługa Google Export Business Map, dzięki której można dowiedzieć się, gdzie sprawdzają się jakie strategie. Firmy mogą teraz łatwo odkrywać takie możliwości działania i odpowiednio dopasowywać swoje kampanie.

Na przykład przyglądając się holenderskiemu rynkowi, można stwierdzić, że 65% konsumentów robi zakupy online5, 87% zna język angielski6, a 67% nie rusza się z domu bez smartfona7. A w przypadku budowania świadomości okazuje się, że we Francji najlepiej sprawdzają się reklamy displayowe, w Niemczech – e-maile, a w Wielkiej Brytanii – media społecznościowe8.

Więcej niż sama sprzedaż detaliczna

W wielu firmach uważa się, że globalna ekspansja cyfrowa nie pasuje do ich sektora działalności. A przecież obecność w internecie sprawdza się w przypadku niemal każdej branży. Na przykład dochody z zagranicznej działalności brytyjskich firm z branży wypoczynkowej, turystycznej, handlu detalicznego i dostarczania treści mają zgodnie z szacunkami wzrosnąć z 13 mld GBP w 2013 r. do 45 mld GBP w roku 20209.

Właśnie teraz jest czas na rozwój działalności

Jeszcze nigdy nie było tak łatwo docierać do potencjalnych klientów z całego świata, a internet dodatkowo umożliwił przyciąganie ich pod same drzwi firmy – niezależnie od tego, czy mieszkają w Łodzi, w Kalifornii czy w Chinach.

Sieć zniosła bariery na drodze do prowadzenia międzynarodowego handlu, a chociaż w każdym kraju nieco inaczej robi się zakupy online, dostępne są potężne narzędzia, dzięki którym można poznać wszystkie niuanse i obrócić je na swoją korzyść.

Właśnie teraz jest dobry czas, by wyjść z ofertą firmy poza granice kraju. Zapoznaj się z naszym przeglądem, by uzyskać więcej szczegółowych informacji o sposobie prowadzenia działalności e-commerce i udanego wkraczania na nowe rynki.

Tu znajdziesz narzędzia Google


  1. eMarketer, listopad 2013 r.
  2. Szacunki Erica Schmidta
  3. Ankiety konsumenckie brytyjskiego oddziału Google, 2014 r.
  4. Informacje znalezione w prasie i w witrynach firm oraz analiza przeprowadzona przez firmę OC&C
  5. Badanie Connected Consumer, 2014 r.
  6. Komisja Europejska, 2006 r.
  7. Our Mobile Planet, 2013 r.
  8. Podróż klienta do zakupu online, 2013 r.
  9. Raporty rynkowe według branż, analiza przeprowadzona przez firmę OC&C