Użytkownicy spędzają coraz więcej czasu w internecie i oczekują błyskawicznych, trafnych odpowiedzi na każde pytanie. Wyszukiwanie cyfrowe stało się podstawowym sposobem zdobywania wiedzy i źródłem inspiracji, a YouTube to obecnie druga największa wyszukiwarka na świecie. Zdaniem Petera Fitzgeralda, dyrektora sprzedaży na rynku brytyjskim w Google, YouTube jest wyjątkową bazą odpowiedzi i pomysłów. To stwarza niepowtarzalną okazję dla marek: mogą teraz zaznaczać swoją obecność tam, gdzie są ich odbiorcy.

Nie jestem kucharzem, ale mam dwójkę dzieci – dlatego powiedziałem ostatnio do Google: „Teraz pokaż mi przepisy na ciasta na Halloween”. Wśród 194 tys. wyników w YouTube znalazły się ciasta w kształcie cmentarza, ciasteczka wyglądające jak duchy i torty w formie dyni. Znalazłem porady zarówno celebrytów, jak i gwiazd mediów cyfrowych: Nigella proponowała diabelskie ciasto, a słynny w YouTube kanał Sorted Food oferował specjalne laboratorium przepisów na Halloween.

Coraz więcej czasu spędzamy w świecie cyfrowym i oczekujemy w nim błyskawicznych i trafnych odpowiedzi na każde pytanie. Kilka lat temu musiałbym czekać przed telewizorem na program o gotowaniu, a potem trzymać kciuki, żeby był w nim jakiś przepis na Halloween. To już przeszłość. Dziś wystarczy smartfon i kilka gestów, by znaleźć szczegółowe informacje w dowolnym momencie.

Wydaje się, że skrót WWW znaczy teraz „wszystko, wszędzie, w każdej chwili”. Wyszukiwanie cyfrowe pomaga nam znaleźć inspirację, odkryć nowe produkty, a nawet rozwiać wątpliwości i rozstrzygnąć spór w rozmowie ze znajomymi. Platforma YouTube po dziesięciu latach stała się drugą największą wyszukiwarką na świecie. Jeśli chcemy nauczyć się czegoś nowego – od technik majsterkowania po słowa piosenki – to właśnie do YouTube zwracamy się w pierwszej kolejności.

W Wielkiej Brytanii z serwisu korzysta miesięcznie prawie 87% internautów w wieku od 35 lat. Dla marek i sprzedawców, którzy chcą docierać do konsumentów na własnych warunkach i na dużą skalę, YouTube to niepowtarzalna szansa rozwoju. W tym środowisku firmy nie muszą się ograniczać do 30-sekundowych slotów reklamowych i mogą eksperymentować z dłuższym i bardziej kreatywnym przekazem promującym markę.

Dobrym przykładem jest świąteczna reklama firmy Sainsbury's z 2014 r. Mimo że trwała cztery minuty, pokazana w niej historia tak spodobała się widzom, że uzyskała 17 mln wyświetleń i została najpopularniejszą reklamą roku na YouTube. Drugi film, przedstawiający kulisy powstawania świątecznej reklamy, zebrał kolejny milion obejrzeń. Okazało się, że YouTube jest idealnym miejscem, w którym przekaz Sainsbury's jest bardziej skuteczny i przynosi lepsze efekty.

Możliwości wykraczają jednak poza reklamy. Nowe kanały partnerskie stają się źródłem treści, które uczą i bawią. Przykładem może być kanał Mum’s Eye View („Okiem mamy”) firmy ASDA, stworzony na początku 2014 r. Skupia się on na takich tematach, jak jedzenie, moda, uroda i styl życia, i jest przeznaczony dla grupy konsumentów najcenniejszej dla firmy ASDA, czyli dla mam.

Aby jeszcze bardziej powiększyć grono fanów i dotrzeć do nowych odbiorców, ASDA nawiązała współpracę z gwiazdami świata YouTube – to jedna z najważniejszych technik, chętnie wybierana przez wiele marek. Do świątecznej kampanii zaangażowała słynną dwójkę: Zoellę (7 mln lojalnych fanów) i Alfiego, którzy przygotowywali gwiazdkową ucztę, używając składników sprzedawanych pod marką ASDA.

Inny przykład: firma Pepsi Max zaangażowała swoich najcenniejszych odbiorców dzięki oryginalnym treściom, które powstały we współpracy z twórcami filmów w YouTube. Odpowiadając na zainteresowania osób w wieku 18-34 lat, przyciągnęła widzów do swojego cyklu zatytułowanego „Unbelievable” („Niewiarygodne”). Dyrektor ds. marketingu marki Pepsi Max mówi, że przejście z modelu skupionego na telewizji na treści cyfrowe zwiększyło zwrot z inwestycji o 43%.

Te wszystkie przykłady potwierdzają podstawową zasadę – marka musi być obecna tam, gdzie spędzają czas jej odbiorcy. Mogę zrobić najlepsze ciasto na Halloween, ale po co, jeśli moje dzieci nie będą mogły go znaleźć? Gdy będę chciał wzbudzić w nich jeszcze większe zainteresowanie wypiekami, stanę przed kolejnym wyzwaniem: będę musiał poznać ich preferencje, dostosować się do ich potrzeb, dotrzeć do ich znajomych i nawiązać współpracę z innymi osobami. Jestem jednak pewien, że sprostam temu zadaniu – jeśli chodzi o poszerzanie praktycznej wiedzy, mam już pewien pomysł.