Grudzień jest zawsze miesiącem dużych, jeśli nie największych, inwestycji mediowych. Jednak tuż po świętach większość marek wstrzymuje swoje kampanie i wydatki, być może zakładając, że Polak ma już dość sklepów lub może po prostu jest „spłukany”? Czy naprawdę jest tak, że konsumenci po świątecznej gorączce nie myślą o zakupach aż do wiosny? Przejrzeliśmy strukturę zapytań Google po 24 grudnia, żeby się o tym przekonać.

Trendy konsumenckie

Pierwszą rzeczą, jaka rzuca się nam w oczy, to ogromny wzrost zapytań o wyprzedaże. Już 25 grudnia, gdy tylko odejdziemy od świątecznego obiadu, zaczynamy polować na zimowe okazje w sklepach i ten trend jest właśnie na przełomie roku najbardziej intensywny ze wszystkich pozostałych miesięcy.

Największe korzyści z tego wzrostu zainteresowania czerpią sklepy, które słyną z wyprzedaży bardziej niż inne, jak Zara czy Reserved, więc główną branżą, która powinna się zainteresować swoimi konsumentami po 24 grudnia i im o sobie przypomnieć, jest Odzież. Tutaj także nie wolno zapomnieć o drugiej, równoległej tendencji do szukania strojów balowych i karnawałowych oraz sukienek na Studniówkę. Inną kategorią, jednak mocno powiązaną z Sylwestrem i wszelkimi imprezami, jakie szykuje nam Nowy Rok, jest Makijaż i ogólne dbanie o urodę. Niepodzielnie zawsze króluje pytanie o to, jak zrobić smoky eye, lecz w zeszłym roku martwiliśmy się także o kolor naszych zębów, które koniecznie chcieliśmy wybielić.

Kolejnym, dość oczywistym trendem wyprzedażowym, jest poszukiwanie modeli samochodów poprzedniego rocznika. W 2014 roku królowały marki: Skoda, Opel i Kia. Wydawałoby się też, że pod choinką w dzisiejszych czasach każdy znajduje jakiś gadżet elektroniczny i w styczniu ta kategoria jest mniej popularna. „Nic bardziej mylnego”– jak powiedziałby jeden z youtuberów, Radek Kotarski. Zapytania o laptopy, kino domowe i telewizory są najbardziej trendującymi z tej kategorii tuż po świętach.

Pomimo tego, że nasze lodówki wciąż uginają się od pieczonych mięs i sałatki warzywnej, intensywnie poszukujemy promocji w Lidlu i w ogóle nie wyglądamy jakbyśmy mieli dość jedzenia:

Prezentów też nie mamy dość (no to akurat byłoby w ogóle dziwne) i w wyszukiwarce sprawdzamy pomysły na Dzień Babci i Dziadka, Walentynki i 18-stki.

Początek roku to też świetny moment, żeby zaplanować urlop i to zarówno ten zimowy (kochamy Polskę, więc w górę wybijają się Zakopane, Karpacz, Krynica czy Szczawnica), jak i już ten wakacyjny, wspierany dość mocno przez dość młodą ideę „first minute” i kuszące promocje lotnicze.

Na koniec nie można nie wspomnieć o postanowieniach noworocznych, które dominują w styczniu, i większym niż zazwyczaj zainteresowaniu dietami, zdrowymi przepisami czy siłownią. Całkiem nowym trendem jest poszukiwanie programów do domowych ćwiczeń, a całkiem starym – rzucanie palenia. Wszystkie te pozytywne zmiany mają nas chyba zaprowadzić do znalezienia drugiej połówki, stąd także wzrost zainteresowania portalami randkowymi.

Trendy mediowe

Zwolnienie tempa w okresie świąt oraz dłuższa przerwa od szkoły i pracy skłaniają nas ku większej konsumpcji treści wideo. Przecież ile można siedzieć przy stole i rozmawiać z ciocią i wujkiem? A w telewizji znowu „Kevin”... YouTube od 25 grudnia notuje zarówno wzrost w liczbie obejrzeń filmów, jak i w ogólnym czasie spędzonym na ich oglądaniu. Twórcy kanałów nie mają powtórek, dalej publikują filmy, które także są dość mocno związane z sezonowymi trendami, pozostając bardzo aktualnym i przydatnym źródłem informacji.


W dzisiejszym świecie, w którym nikt nie musi już czekać na poświąteczne otwarcie sklepu i każdy ma bezustanny dostęp do wszelkich informacji, okres po 25 grudnia nie jest sezonem martwym konsumencko, ale wręcz przeciwnie. Zachęcamy marki, żeby stały się częścią tej konwersacji, która dzieje się i tak, tylko bez ich aktywnego udziału, który bazuje na dość anachronicznym podziale budżetów mediowych. Paradoksalnie są to miesiące najtańsze, ze względu na mniejszą konkurencyjność i większą konsumpcję treści wideo, więc zbudowanie znaczącej przewagi naszych produktów może się okazać znacznie prostsze niż kiedykolwiek indziej.